Licencja na seksualne uświadamianie

2 marca 2011 r. / 1 min. czytania

Niedawno "Gazeta Wyborcza" wskazała kolejny ważny problem naszej szkoły - pisze na łamach Rzeczpospolitej pedagog Aleksander Nalaskowski. Chociaż "wskazała" to niezbyt trafne określenie. Można by powiedzieć "odgrzała", ale to, co zrobiła "GW", najlepiej oddaje określenie "podpaliła lont". Bo temat seksu w kontekście młodzieży to prawdziwy dyskusyjny trotyl. Szybko bowiem od meritum, czyli od zagadnienia edukacji seksualnej dziatwy, dyskusja przemienia się w ostry spór ideologiczny, uruchamiając po obu stronach ekstrema. W nauczaniu o człowieczej seksualności łatwo zrobić kardynalne błędy i miast...

Chcesz dowiedzieć się więcej?

Dostęp do pełnej treści materiałów wymaga subskrypcji. Dołącz do naszej społeczności już dziś!

Subskrybuj teraz

Masz już konto?